Wyobcowanie od samego siebie, czyli na ile ufasz swojej intuicji?

0
104
views

Wyobcowanie od samego siebie. Niesłuchanie intuicji, tłumienie przeczuć. Chowanie emocji bo nie wypada. Niewyrażanie siebie przez strach. Gdzie jesteśmy jako ludzie? Co może nas uratować?

Wyobcowanie to separacja, bycie obcym wobec czegoś.

Wczoraj natrafiłam na video z przemówienia Dr. Gabora Maté. Przedstawił on 4 rodzaje alienacji w naszej kulturze, które wyróżnił już w XIX w. Karol Marks. Według Marksa, człowiek z natury twórczy pod wpływem tego, iż staje się on częścią maszyny, zatraca swoją wolność i możliwości twórcze, poprzez co izoluje się od rzeczywistości społecznej.

Wśród rodzajów alienacji możemy wyróżnić: 

  1. wyobcowanie od natury
  2. wyobcowanie od innych ludzi
  3. wyobcowanie od pracy
  4. wyobcowanie od samego siebie
Zainspirowało mnie to, do zastanowienia się nad tematem wyobcowania samego siebie.

Przerzucie. Jak często blokujesz intuicję?

Czy miałeś kiedyś silne przeczucie wobec czegoś, a nie zwracałeś na nie uwagi? Intuicję, by coś zrobić, powiedzieć, wyrazić? I nie zrobiłeś tego, bo wstydziłeś się swoich uczuć lub bałeś się reakcji innych? Bo tak nie wypada, bo lepiej się schować, nie odzywać i przeczekać? A potem żałowałeś, że tego nie zrobiłeś?

I z drugiej strony: czy miałeś kiedyś silne przeczucie, by coś zrobić. Zrezygnowałeś z tego, poddałeś się niekorzystania z intuicji a później byłeś zadowolony z tego?

W pewnym momencie swojego dzieciństwa zostaliśmy odłączeni od samych siebie. Żadne dziecko nie rodzi się bez możliwości wyrażania swoich odczuć. Już od pierwszych chwil komunikuje dokładnie, co czuje, czego chce. Wyraża to bez strachu. Później zostaliśmy tego pozbawieni. Rodzice, nauczyciele, otoczenie i świat – wszyscy wyraźnie mówili „nie rób tego”, „tak nie wypada”, „nie możesz reagować tak emocjonalnie”, :wstydź się za siebie”, „nie bądź taki miękki”, „czego się znów boisz?”.

Te same schematy przekazujemy dalej. Powoli, krok po kroku odłączamy siebie i innych od samego siebie.

Ze strachu nie robimy nic

W naszej kulturze dzieje się coś potężnego. Jesteśmy ciągle zmuszani do alienowania się od naszego prawdziwego JA. Dlaczego?

Stajemy się wyobcowani bo tłumimy nasze przeczucia. Gasimy intuicję fałszywi substytutami: przejmowaniem się wyglądem, chęcią posiadania, chęcią odnoszenia sukcesów. Brak poczucia sensu zastępujemy tym, co ma namacalny sens: nowy samochód, wygodny dom, życie od do.

A przecież przeczucia mówią nam, co jest dobre a co jest złe, co jest niebezpieczne, a co da nam radość. Mówią, co jest prawdą a co fałszem. Jesteśmy wyobcowani od naszej intuicji. Nie mamy poczucia rzeczywistości i prawdy. Sami przed sobą i przed innymi wstydzimy się swojego prawdziwego JA. Wstydzimy się swojego strachu, wstydzimy się okazywania uczuć, boimy się miłości.

Pocieszające jest to, że jesteśmy w stanie odbudować więź z samym sobą. Empatia, ta szczera ludzka cecha, jest w nas.

Człowiek – jest zdolny do odczuwania miłości, budowania więzi, do współczucia, do wdzięczności.
Co powinniśmy robić? To nie jest łatwe, ale jedyne co powinniśmy robić, to powrócić do naszej prawdziwej natury. Porzucić strach przed przeczuciami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here