Ziołowy Zakątek w Korycinach – mała wycieczka na Podlasie

2
809
views

Ziołowy Zakątek w Korycinach na Podlasiu zadziwia bogactwem świata roślin. Wprowadza do polskiej wsi i zachęca, by poznać z niej jak najwięcej. Czy urzeka magią Podlasia?Poznajcie historię sierpniowej wycieczki.

Ziołowy Zakątek nie jest malutką agroturystyką, lecz drugim co do wielkości w Polsce ogrodem ziołowym.  Na ponad 15 hektarach ziemi uprawiane są przeróżne rośliny lecznicze, zioła objęte ścisłą i częściową ochroną. Bogactwo tego roślinnego świata uzupełnia klimat polskiej wsi. Gospodarze tego niezwykłego miejsca starają się przenieść swoich gości do codziennego życia sprzed lat. Sprowadzą stare chaty i zabytkowe budynki (w tym m.in. kościół) odnawiają je i udostępniają jako bazę noclegową. Cały kompleks jest ogromny, prócz wiejskich domków, na terenie Ziołowego Zakątka są także stodoły, zagrody – a w nich przeróżne zwierzęta. Ich bliskość aż zdumiewa. Chodząc uklepanymi, ziemistymi dróżkami, mijamy się z kaczkami, gęsiami,  kurami czy owcami.

Gdzie ta cisza, gdzie ta wieś?

Do Korycin trafiłam całkiem przypadkiem, w długi sierpniowy weekend. Spontaniczny wyjazd, bez zarezerwowanego noclegu miałam spędzić w innej części Podlasia – Hajnówce. Jednak ze względu na brak wolnych miejsc, mapa Googla i kilka telefonów w trasie poprowadziły mnie do  jakże specyficznego miejsca. Byłam absolutnie podekscytowana, ponieważ kocham wiejskie klimaty, a do tego jeszcze ta wizja ziołowego bogactwa. Myślałam, że spędzę wolny czas w idealnym miejscu!
I o ile, późnym wieczorem (zameldowaliśmy się tam już po porze kolacji) nadal byłam utwierdzona w tym fakcie, to już rankiem nieco zmieniłam zdanie.

Owszem, wieczór był magiczny. Ciemność, cisza, wtapiający się w taflę wody pełen księżyc i drewniana leśniczówka. Prowizoryczny grill na tarasie, wino upijane z butelki na pomoście, uzupełniane szeptami poznających się ludzi.

Rankiem jakby czar prysł. Gwar dochodzący zza chaty szybko zmusił do wyjścia na zewnątrz. W drodze na śniadanie wiedziałam, że za długo tu nie pobędziemy. Mnóstwo turystów, głośnych rodzin, festyn na całego! Spokojny wiejski klimat, moja upragniona cisza zamieniły się w harmider pierwszego stopnia.  Ale śniadanie było pyszne! Tutaj absolutnie wielki plus, ponieważ w bufecie były wegańskie opcje, a co najważniejsze – wszystko pochodziło z Ziołowego Zakątka, warzywa, sery, konfitury, do tego bardzo dużo aromatycznych mieszanek ziół, jadalnych kwiatków. Hit!

Zwiedzanie całego kompleksu zajęło nam około 2 h, w tym pół godziny spędziłam w ich sklepie z ziołami 🙂  Dość szybko opuściliśmy Ziołowy Zakątek. Uciekliśmy w kręte, malownicze drogi zielonego Podlasia, wzdłuż majestatycznego Bugu.

Podsumowując, Ziołowy Zakątek – jak dla mnie – to przepiękna polska wieś dla mieszczchów 🙂 Podziwiam ogrom tego miejsca, lecz nie dostrzegam w nim uroku sielskości i magii Podlasia. Być może dlatego, że trafiłam tam prawdopodobnie w najbardziej oblegany weekend i tłum ludzi zepsuł nieco ten czas. Miejsce natomiast warte polecenia na jedną noc, dla ziół, zwierząt, chat, jedzenia.
Czy wrócę? Zdecydowanie tak – po zapas ziół!

Miejsce: Ziołowy Zakątek: Koryciny 73b, 17-315 Korycin
https://ziolowyzakatek.pl/

 

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here