Poza Miastem: Kurpiowska Chata w Nowogrodzie – odetchnij na wsi!

0
234
views
Poza miastem można odetchnąć. W przenośni i w fizyczności. Jedna noc daje Ci energię na cały tydzień. Kontakt z naturą uwalnia. Wybierz się ze mną do Kurpiowskiej Chaty w Nowogrodzie!

Gdy codziennie rano budzi Cię szum ulicy, a wieczorem wracasz do domu, stojąc w korkach lub pędzisz z obcymi ludźmi w komunikacji miejskiej, szukasz czasem oddechu – świeżego powietrza i uwalniającej przestrzeni w naturze. Pogodzenie pracy, obowiązków z potrzebą przebywania z drzewami, czy słuchania siebie w ciszy jest trudne. Jednak nie jest niemożliwe. Cudowną alternatywą są szybkie, spontaniczne wypady za miasto. Opcja prosta, dostępna niemal dla każdego. Bo przecież nie wszyscy dysponują rekreacyjnymi działkami, też nie każdy stworzony jest do „nudnego” spędzania weekendów na wsi. Można pogodzić potrzebę ucieczki ze zgiełku ulicy z potrzebą doświadczania natury i potrzebą poznawania nowych miejsc.

Postanowiłam sprawdzić kilka ciekawych miejsc niedaleko Warszawy, miejsc idealnych na szybki wypad poza miasto. Atrakcyjnych z różnych stron. Dziś przedstawię Wam magiczną drewnianą Kurpiowską Chatę w Nowogrodzie. Pachnącą starym drewnem. O energii ciepłej, aurze odpoczynku, zachęcającej do uwolnienia głowy.

Wystarczy Wam jedna, dwie noce.

Kurpiowska Chata – Nowogród

Lokalizacja:

Nowogród to niewielkie miasto w województwie Podlaskim. Położony jest 15 km od Łomży, na malowniczej skarpie, nad którą roztacza się widok styku dwóch rzek: Narwi i Pisy. Przepiękna lokalizacja, blisko Puszczy Kurpiowskiej, a na dodatek pradawne dziedzictwo środowiskowe. Łąki, starorzecza, wzgórza i lasy.

Z Warszawy dojedziesz tam w 1,5 -2 h. Polecam wybrać trasę przez mniejsze miejscowości: Długosiodło, Różan – uprzyjemnić sobie drogę widokiem życiem na wsi. Pomaga nabrać dystansu do codziennego życia w mieście i obowiązków.

Jak tam trafiłam?

Jak zwykle – spontanicznie. Byłyśmy z Kasią (moją serdeczną przyjaciółką i towarzyszką wiejskich wypraw) w okolicach Łomży, odbierałyśmy dzieciaki z wakacji na wsi. Szukałyśmy miłej agroturystyki w okolicach na noc. Chciałyśmy spędzić dzień w okolicznościach przyrody, spacerować po lesie i zjeść śniadanie w ciszy. Podczas obiadu w Piątnicy, na mapach googlach szukałyśmy bliskich miejscówek, dwa telefony odmowne – brak miejsc i za trzecim razem trafiłyśmy idealnie.  Został ostatni pokój dla 4 osób – bierzemy!

Atrakcje

czyli co robić, gdy hasanie po łąkach nie wystarcza 🙂

Dla mnie najlepszą atrakcją jest przyroda. Leśne wędrówki – choć panicznie boję się bliskich spotkań z dzikami – ciche siedzenia na łące i przemierzanie pól. Jednak w zupełności rozumiem potrzebę zwiedzania.

W okolicach Nowogrodu warto:

  1. Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie:

Tutaj doświadczycie kurpiowskiej kultury. Przepiękne szczegóły dekoracji domów, ich wnętrza wręcz przenoszą w czasie. To wielki park etnograficzny – chaty, młyny i inne zabudowy położone na obszarze 3,5 h! Do wielu domów (a jest ich ponad 20) można po prostu wejść, z bliska zobaczyć kafle pieców, drewniane podłogi, przedmioty codziennego użytku. Wyprawa na 2-3 godziny. Zabierzcie ze sobą kocyk, by w międzyczasie rozłożyć się i podziwiać widok na Narew i Pisę.

2. Muzeum  Przyrody w Drozdowie

Niedaleko Piątnicy poznacie przyrodę z wnętrza budynku. Obiekt został stworzony na terenie dawnego dworu Stanisława Lutosławskiego. Mnie osobiście przerażają eksponaty zwierząt – jednak warto wybrać się tam z dziećmi, by przybliżyć im mieszkańców lasu.

Miejsce ciche i spokojne, więc bezstresowo można chodzić, zwiedzać i opowiadać.

3. Schrony bojowe

Dla miłośników historii. Jeśli wybierasz się z partnerem, który potrzebuje męskiej rozrywki – można pięknie połączyć leśne wędrówki z lekcją historii. Nie byłam, więc możecie sprawdzić TUTAJ.

Kurpiowska Chata – miejsce, zakwaterowanie

Miejsce jest pośrodku niczego – pól i lasów, niedaleko Narwi. Obok całego obiektu jest zwykłe, dość zaniedbane gospodarstwo.
Teren dość duży, znajduje się na nim kurpiowska chata i wyremontowane pomieszczenia dla zwierząt lub gospodarcze. Właśnie tam spałyśmy. Podzielone na komfortowe pokoje z łazienkami, z dużą częścią wspólną – w niej kuchnia, telewizor, kanapy i przyjemne wyjście na taras, na którym jadłyśmy śniadanie.

Siedlisko jest ogrodzone, prosto zagospodarowane, bez zbędnych udogodnień. Hamaki na drzewach, palenisko.

Folklor

Sama Kurpiowska Chata to duży, jednopiętrowy dom. Przez wiele lat stał pusty, dopiero aktualny właściciel postanowił całość wyremontować i nadać siedlisku nowe życie.

Tradycyjny dom kurpiowski zbudowany jest z bala sosnowego, w pomieszczeniach czuć bardzo przyjemne zmieszanie historii z nowoczesnością.

Wygodę dopełniają elementy tradycyjne – przepiękne, kolorowe kaflowe piece, trzeszczące starym drewnem podłogi czy wielki kominek w głównym pokoju.  Folklorystyczne dodatki sprawiają, że czujesz Kurpie.

Więcej o samej chacie i zakwaterowaniu przeczytacie TUTAJ

Siedliskowy klimat

Teren bardzo nam się podobał, bo mimo obecności innych gości panowała tam atmosfera kameralności, odpoczynku i klimatu przybywania samemu ze sobą. Po zakwaterowaniu (trafiłyśmy tam około 17) , rozpakowaniu i zapoznaniu się ze wszystkim, poszłyśmy na spacer do lasu. Przejście przez pola sąsiadów i jesteś w lesie.

Sosnowe pagórki, obrośnięte mchem i czyste ścieżki. Szumiące drzewa.
Ta godzina była natchnieniem, które czuję do dziś.

Zabawa dla dzieci i zadanie dla dorosłych: podczas spaceru znajdź coś specjalnie dla Ciebie. Kawałek kory, piórko, patyczek – każdy wychodzi z małym darem lasu dla siebie.  Niech to będzie coś, co położysz póżniej blisko siebie i przypomni Ci tą chwilę. W momencie, gdy będziesz tego potrzebował. 

Cisza przy ognisku i poranek z ptakami

Wieczorem rozpaliłyśmy ognisko. Miejsce na nie było na uboczu, za chatą, za hamakami między drzewami. Dzięki temu nie przeszkadzałyśmy nikomu i we cztery mogłyśmy pobawić się w lekko pierwotne robienie posiłku. Wielka frajda dla nas i dzieciaków! Podobało mi się to, że było wyznaczone bezpieczne miejsce na palenisko, uszykowane drewno. Ale nie spodziewajcie się tam stołów na biesiadowanie. Dla mnie brak tych udogodnień był plusem 🙂

Gdy dzieci poszły spać, mogłyśmy przez chwilę posiedzieć przy ognisku i patrzeć w gwiazdy. W ciszy, bez słów. Powietrze uspokajało.

Rankiem Kasia poszła na bieganie po łąkach, dzieci jeszcze spały, ja przygotowałam kawę. To była niedziela, jednak chwilę po 7 po prostu chciałyśmy czerpać z tego miejsca, jak najwięcej dobra. Kawa na hamakach, później przygotowanie prostego śniadania. Jadłyśmy same na tarasie, bo jakoś tak grzecznie, inni poczekali aż skończymy. Kameralność tam to wielki plus.


Podsumowanie

Plusy:

  • sielski, folklorystyczny klimat
  • wygodne i czyste pokoje
  • kameralna atmosfera
  • bliskość natury
  • wygodne pokoje z łazienkami i dobrze wyposażona część wspólna
  • możliwość przyjazdu ze zwierzętami

Miejsce idealne na:

  • krótki pobyt, by się wyciszyć
  • rodzin z dziećmi
  • weekend z przyjaciółmi (jednak bez wielkiego imprezowania!)
  • zorganizowanie rodzinnych przyjęć, wieczorów panieńskich
  • nocleg we dwoje – jeśli robicie sobie objazdowe wycieczki po regionie

Minusy:

  • krótka doba hotelowa: przyjechałyśmy około 17 i już po 11 następnego dnia musiałyśmy zdać pokój
  • cena: w sezonie zapłaciłyśmy ponad 200 zł za pokój 4-osobowy (i to nie w samej Chacie a w wyremontowanym budynku obok)

Adres:

Chata Kurpiowska
11 Listopada 62
Nowogród
rezerwacje: tel.  505 616 130
Strona na Facebooku

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here