Przepis na donaty bez jajek

5
803
views
Gotowi na Tłusty Czwartek? Jeśli nie jecie jajek, masła i innych odzwierzęcych produktów wcale nie musicie rezygnować ze słodkości – polecam przygotować własne pączki i donaty.
Tutaj znajdziecie przepis na pączki.W tym roku postanowiłam stworzyć przepis na donaty – czyli pączki w wersji amerykańskiej, ciastka z dziurką. Donaty są nieco bardziej puszyste w środku i można tworzyć do nich różnorodne polewy.

Samo przygotowanie donatów jest czasochłonne, wymaga cierpliwości, ale najważniejsze – trzeba włożyć w to serce 🙂

Robimy je powoli, skupiając się na każdym etapie. Warto poświęcić ten czas – bo efekt sam Was zaskoczy.

Składniki (40 donatów) 

Rozpoczynamy od zrobienia zaczynu. 
Zaczyn drożdżowy:

  • 100 g droższy świeżych
  • 2 łyżeczki brązowego cukru (to jedyny cukier użyty do donatów)
  • Około 0,5 szklanki ciepłej wody (nie może być wrząca, tylko bardzo ciepła)
Przygotowanie zaczynu:
1. Drożdże kruszymy i posypujemy cukrem. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 10 min.
2. Po 10 minutach dolewamy ciepłą wodę, mieszamy dokładanie drożdże – wszystko powinno się ładnie rozpuścić. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejne 10 minut.
 
Składniki na ciasto:
  • 1 kg maki pszennej (u mnie luksusowa, typ 550)
  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • 1/8 kostki margaryny wegańskiej Alsan
  • 2 łyżki syropu z agawy
  • szczypta soli
  • 2 łyżki niezmielonego siemienia lnianego
  • 0,5 szklanki bardzo ciepłej wody
  • Olej do smażenia
Przygotowanie: 

1. 3 szklanki mąki wsypujemy do miski, dodajemy szczyptę soli i mieszamy.
2. W garnuszku podgrzewamy mleczko kokosowe, dodajemy margarynę i syrop z agawy – nie zagotowujemy, lekko podrzewamy do połączenia wszystkich składników.
3. Kolejny krok to przygotowanie zagęstnika – czyli masy z siemienia lnianego.
Siemię lniane zalewamy bardzo ciepłą wodą – odstawiamy na 10 min. Następnie blenderujemy dość mocno aż powstanie piana.
4. Do mąki dolewamy powoli zaczyn drożdżowy, lekko mieszamy, następnie dolewamy przygotowane z masłem i syropem mleczko kokosowe i całość masy z siemieniem lnianym – nie przejmujcie się, że zostaną nasiona siemienia – później są praktycznie niewyczuwalne w cieście.5. Całość powoli mieszamy drewnianą miską, podsypujemy około 0,5 szklanki mąki – ja ciasto wyrabiałam blenderem – aż uzyskałam jednolitą konsystencję. Ciasto jest lepiące, ale zwarte.
Powinno Wam zostać około 0,5 szklanki mąki do posypania blatu kuchennego.

Przygotowane ciasto skrapiamy sokiem z cytryny. Zakrywamy miskę ściereczką, odstawiamy je w ciepłe miejsce na minimum godzinę.

Następne kroki:

a) Po wyrośnięciu ciasta: odkrywamy ściereczkę i uderzamy w nie pięścią. Następnie przekładamy ciasto na obsypany mąką blat. Ciasto można podyspywać lekko mąką – rozkładamy je na grubość około 1,5 cm – możecie pomóc sobie wałkiem.
b) Kubkiem wycinamy pożądany kształt, a kieliszkiem (najlepiej o małej średnicy) środek.
c) Pozostałość ciasta zbieramy, wałkujemy i znów wycinamy kółka.

Mające już kształt donaty zakrywamy ściereczkami i pozostawiamy w ciepłym miejscu na 30-40 minut.


Smażenie:

Wybierzcie dużą i wysoką patelnię, jeśli takiej nie macie – garnek.
Na 40 donatów zużyłam około 1 l oleju.

Olej powinien być mocno rozgrzany – za każdym razem gdy zdejmujecie porcję donatów poczekajcie chwilkę aż olej wróci do wysokiej temperatury.

Pierwsza porcja smaży się nieco dłużej, później każda kolejna to około 10-15 sekund na stronę. Czekacie do mocno złotego koloru i przekładacie na drugą stronę 🙂

Polewy:

Tutaj można zaszaleć!

Polecam gorzką czekoladę:
Rozpuść gorzką czekoladę w kąpieli wodnej (zagotuj w garnuszku wodę, na nim postaw miseczkę – tak, by miseczka dotykała wody, w miseczce umieść kostki czekolady) – do czekolady polecam dolać około 1/4 szklanki mleka sojowego – łatwiej będzie nakładać polewę.

Gotowe donaty maczałam w miseczce z jednej strony, następnie posypywałam je wiórkami kokosowymi.

Inne propozycje polew:

Masło orzechowe podgrzane z mleczkiem kokosowym
Mleczko kokosowe + kakao i zblenderowane daktyle
Mleczko kokosowe + syrop z agawy + owoce w formie proszku > http://lyofood.pl/collections/eko-proszki

5 KOMENTARZE

  1. Gdybym tylko miała talent kulinarny to pewnie zaczęłabym od tych pysznych donutów, ale jako że mam dwie lewe ręce do gotowania to zadowalam się kupnymi:D na szczęście niedługo otwiera się sklep VegePaka i mam już całą listę zakupów 🙂 a jak się okazało, że gdy tam będę robić zakupy to będę pomagać zwierzakom to już w ogóle chce coś tam kupić – najlepiej słodkości:D

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here